Zabieram Cię dzisiaj we wspaniałą podróż. Podróż, która pachnie młodym Reslingiem i świeżo skoszoną trawą – na czeskie Morawy.
Myślę, że europejskie winnice znamy przede wszystkim jako miejsca z długoletnimi tradycjami o bardzo tradycyjnej i utylitarnej architekturze. Oczyma wyobraźni najczęściej widzimy długie wąskie korytarze wykute w węgierskich skalistych zboczach, na końcu których leżakują zakurzone butelki wiekowych win.
Na szczęście – tak jak zmienia się wino, zmienia się też architektura, dająca tło do kosztowania i produkowania współczesnych, często eksperymentalnych dzieł młodych winiarzy.
Dlaczego na szczęście?
Jedna z prawd o architekturze, które lubię powtarzać brzmi 'Architektura to świadectwo współczesnych czasów’. Pomyśl, jak wiele historii znaleźć możemy w funkcji i estetyce starych kamienic czy modernistycznych założeń mieszkalnych. Dajmy przyszłym pokoleniom prawdziwy ogląd współczesnych czasów – budujmy w odpowiedzi na współczesność, a będziemy tworzyć realizacje wspaniałe jak ta, o której chcę dzisiaj napisać.

Wśród kilku winiarni, które miałam przyjemność odwiedzić moje serce porwała: Vinařství Reisten.
Niepozorna stodoła u podnóża zachwycającej winnicy, która zaskakuje już w momencie przekroczenia jej pięknych szklanych drzwi w drewnianej ramie.
Za progiem winiarni w pierwszej chwili widzisz właściwie tylko jeden element – winną posadzkę! Mieniąca się odcieniami różu, burgundu i fioletu jednolita masa przyciąga wzrok i dominuje zmysły. Jest to przeciekawe i jakże zgubne wrażenie. Mimo, iż sama często stosuję mikrocement w moich realizacjach, jeszcze nie widziałam takiej fantazji w jego opracowaniu.


Co ciekawe – historia o pięknym, dopracowanym w każdym detalu wnętrzu zaczyna się dopiero wtedy, kiedy oderwiesz wzrok od podłogi.
Powoli Twoim oczom ukazują się kolejne ciekawe formy i metariały. Można powiedzieć, że w tej niewielkiej przestrzeni dzieje się sporo, jednak w moim odczuciu na pewno nie zbyt wiele. Wszystko co tu znajdziemy skupia się bowiem na winie, jego smakowaniu i poznawaniu, rozmowach przy winie i profesjonalnyh degustacjach.



Spójrz tylko jak różnorodna i unikatowa jest w tym miejscu ekspozycja butelek. Skórzane podwiesia sąsiadują z morficznymi wgłębieniami frezowanymi w grubych belkach z klejonego drewna.
Oryginalne i mądre wykorzystanie kontówek drewnianych polepsza akustykę pomieszczeń umożliwiając korzystanie z tej niewielkiej przestrzeni przez wiele osób jednocześnie. Zobacz jak sprytnie Projektanci ukryli maty akustyczne w sali konferencyjnej i w bryle baru.




Materiały są skomponowane odważnie – żywe dębowe drewno obok różowawej posadzki czy złotej patynowanej płyty może zaskakiwać, jednak połączenia te nie przytałaczają. Piękny i mądry zabieg stanowi stworzenie dekoracji przez odpowiednio ulokowane duże przeszklenia, z których rozpościera się widok na winiarską okolicę.
Jakość tej przestrzeni objawia się w idealnie dopracowanych detalach. Widać to w drobnych elementach i polączeniach. Ledwie zauważalna folia z drobnym wzorem na szybie, pięknie dopracowana stolarka, idealnie dobrane elementy montażowe. Niewątpliwie świadomość projektanta i Inwestora grały tu w jednej drużynie.





Jeśli kiedykolwiek będziesz podróżować po Czeskich Morawach – koniecznie zajrzyj do winiarni Reisten. Kiedy zobaczysz to miejsce na żywo poczujesz całą zabawę zmysłami, jaką wykreowali projektanci obiektu. Więcej o procesie powstawania wine-baru przeczytasz na stronie projektantów: https://o-r-a.cz/winebar-reisten . Chylę czoła i życzę sobie i Wam takich realizacji!


